- 1
- 2
- 3
- Panel użytkownika
- Poprzedni mecz
- Następny mecz
Manchester United pokonał najlepszą jedenastkę ligi irlandzkiej 4:1.... więcej
- Tabela ligowa
- Tabela strzelców
- Sonda użytkownika
- Statystyki serwisu
Najnowszy użytkownik: hartruck
Strona istnieje od: 1372 dni
Użytkowników online: 0
Gości online: 25
Użytkowników: 495
Newsów: 2758
Czerwone Diabły przegrały z The Citizens 0:1 i żegnają się z marzeniami o Potrójnej Koronie! Zwycięską bramkę zdobył Yaya Touré.
Sir Alex Ferguson zaczął ostrożnie i ustawił swój zespół w systemie 4-5-1. Na szpicy zagra Dymitr Berbatow, a ze skrzydeł wspomagać go będą Nani i Antonio Valencia. W środku pola zamiast Ryana Giggsa zagra Paul Scholes, a Anglika wspierać będą Michael Carrick i Park Ji-Sung.
Mecz rozpoczął się bardzo spokojnie. Obie ekipy zapoznawały się z terenem i przeciwnikiem. Na pierwszy strzał trzeba było czekać do 11. minuty. Wtedy z dystansu strzelił Johnson. Futbolówka minęła słupek o centymetry.
Czerwone Diabły groźnie zaatakowały w 15. minucie. Wtedy właśnie stworzone zostały dwie kapitalne okazje. Pierwsza, po kilku podaniach z pierwszej piłki skończyła się rewelacyjną interwencją Harta. Sekundy później w pole karne wpadł Nani i odegrał do środka. Tam nadbiegał Berbatow, który drugi raz pechowo chybił.
Na murawie niewiele się działo. Podbramkowe okazje zdarzały się rzadko. Nemanja Vidić wyskoczył najwyżej podczas jednego z rzutów rożnych, ale zabrakło celności i wciąż wiało nudą.
City pod pole karne rywali doszło dopiero po półgodzinie gry. Gareth Barry zdołał obrócić się w szesnastce i mocno uderzyć, ale nie trafił. Chwilę potem z dystansu huknął Balotelli. Van der Sar doskonale się zachował i wybił piłkę na rzut rożny.
Tuż przed przerwą z poza pola karnego uderzał jeszcze Company, ale i jemu zabrakło szczęścia i skończyło się na małej pomyłce. Na drugą część oba zespoły wyszły bez zmian.
Na murawie wiele się nie zmieniało. Do 53. minuty! To właśnie wtedy fatalny błąd popełnił Michael Carrick. Piłkę przejął Yaya Touré, łatwym zwodem minął Vidica i pokonał van der Sara.
United mimo straconego gola nie zaczęło grać ani trochę lepiej. Wręcz przeciwnie, to właśnie “The Citiziens” dalej atakowało I starało się o podwyższenie. Z ratunkiem przychodził Vidić, albo van der Sar.
Poprawić grę miał Hernández, który zastąpił Valencię. Zaraz po tej zmianie bliski wyrównania był Nani. Portugalczyk przymierzył z wolnego, ale Hart sparował piłkę na poprzeczkę I uratował swój zespół.
Sytuacja pogorszyła się na nieco ponad kwadrans przed końcem. Paul Scholes brutalnie, wyprostowaną noga wpadł w rywala i otrzymał czerwoną kartkę. Zaraz potem na boisko wbiegł Anderson, zastępując Berbatowa.
W 78. minucie do bezpańskiej piłki dopadł Carrick. Zamarkował strzał, przełożył piłkę na lewą nogę i uderzył. Hart nie miał problemów I wyłapał to.
Czerwone Diabły walczyły do końca, ale nie były w stanie strzelić bramki w osłabieniu. Zabrakło sił i szczęścia. Ostatecznie to rywale zza miedzy wystąpią w finale, a United mogą zapomnieć o zdobyciu potrójnej korony.
Manchester City - Manchester United 1:0 (0:0)
Bramki: Yaya Toure 52'
Żółte kartki:
Zabaleta 65', Balotelli 68', De Jong 75', Kompany 84'
Czerwona kartka:
Scholes 72'
Man City: Hart - Zabaleta, Kompany, Lescott, Kolarov - De Jong, Barry, A. Johnson (Wright-Phillips 79'), Yaya Toure, Silva (Vieira 87') - Balotelli
Man Utd: Van der Sar - O'Shea (Fabio 84'), Ferdinand, Vidić, Evra - Carrick, Scholes, Park - Valencia (Hernandez 65'), Berbatow (Anderson 74'), Nani
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy
















