- 1
- 2
- 3
- Panel użytkownika
- Poprzedni mecz
- Następny mecz
Manchester United wygrał wyjazdowe spotkanie z Ajaxem Amsterdam w ra... więcej
W czwartkowy wieczór na Old Trafford Manchester United podejmować bę... więcej
- Tabela ligowa
- Tabela strzelców
- Sonda użytkownika
- Statystyki serwisu
Najnowszy użytkownik: snajper
Strona istnieje od: 1284 dni
Użytkowników online: 0
Gości online: 6
Użytkowników: 477
Newsów: 2670

Już w niedzielę w pojedynku 22. kolejki Premier League staną naprzeciwko siebie dwaj najlepsi napastnicy na Wyspach, ale Wayne Rooney twierdzi, że ten mecz to nie tylko pojedynek jego osoby z Robinem van Persiem.
Dwójka napastników dzieli pomiędzy siebie 39 bramek, jednak w lidze to Holender wyprzedza Rooneya mając na koniec 18 trafień, z kolei Wazza ma ich dopiero 13.
Rooney jest wielkim wielbicielem talentu rywala, ale upiera się, że najważniejszą rzeczą w tym spotkaniu będzie pomoc Czerwonym Diabłom w zwycięstwie.
- Arsenal radzi sobie dobrze, a van Persie zdobywa wiele bramek. Dobrze gra w ostatnim czasie. To on właśnie będzie największym zagrożeniem ze strony Arsenalu w niedzielę. On i Ramsey to zawodnicy, u których widać w tym sezonie, że naprawdę się starają - powiedział Wayne dla ManUtd.com
- Jest kilku wspaniałych napastników w lidze - van Persie, Agüero, Yakubu świetnie sobie radzą. Ale niedzielne starcie to nie będzie pojedynek pomiędzy mną a Robinem. To będzie mecz United przeciwko Arsenalowi. To jest właśnie to, na czym się skupiamy.
Rooney z pewnością lubi grać przeciwko Arsenalowi, a świadczą o tym chociażby bramki, które im strzelił. Anglik zdobył 10 goli w 20 meczach przeciwko "Kanonierom". Jak dobrze pamiętamy, trzy z nich zdobył w ostatnim pojedynku, wygranym zresztą 8-2 przez Manchester United.
- Wiedzieliśmy, że to dobry dzień dla nas, ale dla rywala nie za bardzo. Pokonać Arsenal 8-2, pokonać takich zawodników jacy tam grają i świetnego menedżera - to był świetny wynik. W pewnym sensie to był też szok.
- Po prostu byliśmy w każdej strefie boiska. Za każdym razem, gdy atakowaliśmy, stwarzaliśmy sobie dobre okazje lub zdobywaliśmy bramkę. Dopiero po meczu zdaliśmy sobie sprawę, jak duża to była wygrana. Jestem jednak pewien, że w niedzielę tak nie będzie.
Mimo, że Arsenal traci aż 12 punktów do drugiego United, Rooney twierdzi, że zespołu z Londynu nie można wykluczać jeszcze z walki o tytuł.
- Nie chciałbym wykluczać z walki Arsenalu, bo potrafią długo grać na wysokim biegu. Tak jak Chelsea. Ciągle jednak twierdzę, że faworytami jesteśmy my, City i Tottenham, aczkolwiek Arsenal i Chelsea wciąż mogą wtrącić swoje trzy grosze w wyścigu.
- Tottenham, jak i City są dla nas nowym silnym wyzwaniem w walce. W poprzednich latach cały czas musieliśmy się obawiać Arsenalu, Chelsea i Liverpoolu przez cały czas. Ale to nic takiego, że w lidze w walce o triumf liczy się aż tyle zespołów.
manusite.pl
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy

















