- 1
- 2
- 3
- Panel użytkownika
- Poprzedni mecz
- Następny mecz
Manchester United pokonał najlepszą jedenastkę ligi irlandzkiej 4:1.... więcej
- Tabela ligowa
- Tabela strzelców
- Sonda użytkownika
- Statystyki serwisu
Najnowszy użytkownik: hartruck
Strona istnieje od: 1369 dni
Użytkowników online: 0
Gości online: 4
Użytkowników: 495
Newsów: 2755

Manchester United pokonał Otelul Galati 2:0 na National Arena w Bukareszcie w meczu 3. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Dwie bramki z rzutów karnych strzelił Wayne Rooney.
Z podstawowej jedenastki z ostatniego spotkania na ten mecz sir Alex zostawił tylko Patrice Evra oraz Chris Smalling. Ze składu United przede wszystkim warto odnotować powrót Nemanji Vidicia. Ważna jest też obecność Wayne'a Rooneya, który ma za sobą trudne chwile związane z zawieszeniem na fazę grupową EURO 2012.
Pierwsze 10 minut to czas, w którym obydwa zespoły sprawdzały rywala. I zespół rumuński i Man United próbowali pozycyjnych ataków, jednak żaden z zespołów nie zdołał bliżej podejść pod bramkę rywala.
Po błędzie Vidicia pod polem karnym Lindegaarda piłkę przejął zawodnik gospodarzy, ale jego strzał ani nie mógł zaskoczyć golkipera MU, ani nie miał prawa wpaść do bramki.
Pierwszy strzał na bramkę Oţelulu oddaje Anderson, ale strzał może co najwyzej wywołać śmiech i bramkarza gospodarzy, aniżeli strach. W końcu do drugiej 'już' szansy mogli dojść piłkarze sir Aleksa, ale Antal nie pozwolił przejąc piłki Patrice'owi Evrze, czego efektem jest piłka w rękach Grahovaca.
Przez pierwsze 20 minut Manchester United nie sprawiał wrażenia jakby mu zależało na zwycięstwie. W 22. minucie Carrick próbował szukać podaniem znajdującego się w polu karnym Rooneya, ale skutecznie zadziałała oborna Galaţi.
Kilka minut później Valencia miękkim podaniem szukał Chicharito, ale nadal sprawnie funkcjonuje obrona Rumunów.W końcu jednak Naniemu na lewej flance udalo się zakręcić przeciwnikiem i gdy wydawało się, że po tym dośrodkowaniu będzie groźnie, United wywalczyło tylko aut.
Szansa dla Oţelulu, ale po faulu Smallinga i rzucie wolnym, zawodnikom gospodarzy nic większego nie udało się ugrać. Z kolei następna ich akcja przyniosła strzał, co prawda nad bramką, ale w 27 minucie zawodnicy rodem z Rumunii mogą się pochwalić lepszą grą od United. Swoją szansę zmarnował Filip.
Minuta 29. i zaledwie drugi strzał United na bramkę Galaţi. Próbował Rooney, ale strzał zablokowany przez zawodników przeciwnika. Chwilę potem rzut wolny dla United, ale strzał Rooneya z małymi trudnościami ląduje w rekach Grahovaca.
Kontrakcja Oţelula. Gdyby nie obrońcy, a dokładnie Smalling, rywal United oddałby kolejny strzał na bramkę MU. Swojej szansy szukał też Mistrz Anglii, ale gdy obrońcy Oţelulu wypchnęli Hernándeza aż pod linię końcową boiska, ten nie miał do kogo zagrać i nici z tej akcji.
W końcu doszło do tego, że do akcji ofensywnej Manchesteru United został zmuszony Patrice Evra, który oddał strzał na bramkę, ale był on zbyt lekki i wprost w dobrze ustawionego golkipera rywali.
Najgroźniejsza akcja w wykonaniu United! Piękne zgranie Naniego do środka kiepskim strzałem wykańcza Carrick. Szkoda bo miał przed sobą 9 metrów i bramkarza. Kilka minut później szansę z rzutu rożnego mieli gospodarze, ale na szczęście dla MU piłka zagrana głową przez Rumuna przelatuje nad bramką Lindegaarda. Sędzie kończy pierwszą połowę, której zaliczyć do udanych nie można, ba najlepiej o niej szybko zapomnieć.
Po wznowieniu gry szansy od początku szukało United. Niestety piłkarze Galaţi wciąż dobrze się ustawiali. A sir Alex Ferguson coraz bardziej nerwowo żuje gumę..
Manchester United caly czas będąc przy piłce próbował się przedostać bliżej bramkarza Galaţi, w końcu jedna z akcji przyniosła skutek w postaci rzutu rożnego. Nic jednak z niego nie wynikło, a tworzącego kontratak swojego zespołu Antala fauluje Carrick, za co dostaje żółtą kartkę.
Najlepszą chyba jak do tej pory okazję zmarnował Rooney. Na piątym metrze otrzymuje podanie od Naniego, ale po odwróceniu się przodem do bramki napastnik posyła piłke obok bramki Oţelul.
Sekundy później kolejna akcja United. Rooney chcący zagrać do wbiegającego pod bramkę Rumunów Chicharito trafia w rękę kapitana Galaţi, za co sędzia decyduje o podyktowaniu karnego. Do wapna podchodzi Wayne Rooney i z łatwością pokonuje golkipera zespołu z Rumunii. W końcu bramka dająca prowadzenie Mistrzowi Anglii. Oţelul 0-1 Man United!
W końcu w meczu zaczęło coś się dziać, ale od 57. minuty gracze z Anglii muszą sobie radzić w dziesiątkę, bowiem czerwoną kartkę za faul na rywalu otrzymuje Nemanja Vidić. Warto dodać, że jest to jego pierwszy mecz w wyjściowym składzie po kontuzji. I od tej chwili Oţelul stał się odważniejszy w swych atakach..
Rzut rożny dla Galaţi, które mogło wyrównać, ale po strzale jednego z zawodników piłka nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Lindegaarda. Doszło do tego, że akcja od kilku minut toczy się wyłącznie pod bramką MU.
Gdy już Czerwone diabły wyszły w własne połowy, gracze Oţelul skutecznie uniemożliwiali akcję United. W koncu jednak MU ugrało rzut wolny po faulu na Hernándezie i do piłki podszedł Nani, któremu nie udało się pokonać Grahovaca. Akcja Oţelul i po błędzie w kryciu Evansa gospodarzom udaje się oddać kolejny strzał, na szczęście Lindegaard był w pogotowiu.
Pomimo dominacji w posiadaniu piłki przez United (63%-37%), akcje Mistrza Anglii nie przenoszą się pod bramke Galaţi. Z kolei po faulu na Hernándezie Perendija ogląda drugą żółtą, a w efekcie czerwoną kartkę i opuszcza boisko.
Nadzieję Oţelulu mógł zgasić Nani, ale po jego atomowym strzale piłka odbija się zaledwie od słupka bramki Rumunów.
Manchester United chce podwyższyć swoje prowadzenie i w kolejnej akcji rywal fauluje Rooneya w polu karnym. Kolejny raz do piłki podchodzi sam Anglik i daje Manchesterowi United dwubramkowe prowadzenie. Od siebie mogę tylko dodać, że karny jak najbardziej się należał.
Wymęczone zwycięstwo Czerwonych Diabłów, ale jak to kiedyś ktoś powiedział "nie liczy się jak, liczą się 3 zdobyte punkty". Złym akcentem jest czerwona kartka Vidicia, ale nie nam dane jest go oceniać. Cieszmy się zatem, że wychodzimy z tego pojedynku jako wygrani!
Otelul Galati - Manchester United 0:2 (0:0)
Bramki: Rooney 64' (kar.) 90' (kar.)
Żółte kartki:
Rapa 52', Perendija 56' 89', Neagu 62', Costin 64', Giurgiu 81' - Carrick 55'
Czerwone kartki:
Perendija 89' - Vidić 67'
Otelul Galati: Grahovac - Rapa, Costin, Perendija, Salageanu - Neagu (Pena 72'), Filip, Giurgiu - Antal, Punosevac (Viglianti 87'), Frunza (Ilie 83')
Manchester United: Lindegaard - Fabio (Jones 76'), Smalling, Vidić, Evra - Valencia (Evans 71'), Carrick, Anderson, Nani - Rooney, Hernandez
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy
















