- 1
- 2
- 3
- Panel użytkownika
- Poprzedni mecz
- Następny mecz
Manchester United zremisował z Chelsea 3:3 na Stamford Bridge po nap... więcej
W meczu odwiecznych rywali na Old Trafford zagrają Manchester United... więcej
- Tabela ligowa
- Tabela strzelców
- Sonda użytkownika
- Statystyki serwisu
Najnowszy użytkownik: krystian88
Strona istnieje od: 1268 dni
Użytkowników online: 0
Gości online: 11
Użytkowników: 472
Newsów: 2643
Raport pomeczowy Wolverhampton - Man United
Spotkanie to udowodniło, że Manchesterowi United trudno gra się bez Wayne'a Rooneya. Czerwone Diabły jednak zdołały pokonać Wolverhampton Wanderers 1:0 na Molineux Stadium w meczu 29. kolejki Premier League.
Rooney nie wystąpił w meczu z Wilkami, ponieważ tydzień wcześniej w starciu z Aston Villą doznał lekkiego urazu kolana. Wazza może i by mógł zagrać w sobotę, gdyby nie wystąpił w meczu towarzyskim Anglii z Egiptem, w którym rozegrał prawie 90 minut.
W 20. minucie Czerwone Diabły wyprowadziły szybką kontrę. Dymitar Berbatow dostał piłkę na skrzydło i ładnie przerzucił ją na drugą stronę do Darrona Gibsona. Piłkarz Irlandii Północnej uderzył z woleja, ale za lekko by pokonać Marcusa Hahnemanna.
Pierwsze 45 minut było niezbyt udane w wykonaniu podopiecznych Sir Alexa Fergusona. Wolverhampton było bliższe zdobywa bramki. Jednak jak to w przerwie, Ferguson "porozmawiał" z zawodnikami i wszystko odwróciło się w drugiej połowie.
Posiadanie piłki przez pierwsze 5 minut drugiej połowy wyglądało tak: 80% do 20% dla Manchesteru United. Pierwsze minuty drugiej połowy to absolutna dominacja gości, która z czasem mijała. Raz sytuację miał Dymitar Berbatow, drugi raz Patrice Evra, ale za każdym razem lepszy okazał się bramkarz gospodarzy.
W 73. minucie United wyszli na prowadzenie. Z prawego skrzydła w pole karne zagrywał Luis Nani, do piłki dopadł Paul Scholes, który jeszcze zdążył się obrócić z futbolówką i precyzyjnym strzałem pokonać bramkarza. Czerwone Diabły cieszyły się z gola, a Wilki nie mogły uwierzyć w to, co się stało.
Pięć minut później dobre rozegranie piłki na skrzydle pomiędzy Antonio Valencią i Garrym Nevillem. Anglik zauważył niekrytego Mame Biram Dioufa i dośrodkował piłkę tuż na głowę Senegalczyka, ale ten uderzył ponad bramką.
W doliczonym czasie gry wyśmienitą szansę na zdobycie bramki na 1:1 miał Sam Vokes. Wszystko zaczęło się od błędu Michaela Carricka, który chcąc wybić piłkę odegrał ją do stojącego na 16. metrze piłkarza Wolves. Ten szybko odegrał na 5. metr do Sama Vokesa, który przed sobą miał tylko Edwina Van der Sara. Na szczęście fatalnie spudłował.
Wolverhampton Wanderers - Manchester United 0:1 (0:0)
Bramka: Scholes 73'
Wolverhampton: Hahnemann - Zubar, Craddock, Berra, Ward (Keogh 84') - Foley, Guedioura (Ebanks-Blake 84'), Henry, Jones, Jarvis (Vokes 89') - Doyle
Man Utd: Van der Sar - Brown (Neville 46'), Vidić, Ferdinand, Evra - Gibson (Diouf 62'), Carrick, Scholes - Valencia, Berbatow, Nani (Park 74')
















