WAYNEROONEY.pl - Dla fanów Rooneya

Szukaj:
szukana fraza...
Wiadomości główne
  • 1
  • 2
  • 3

United wygrywa w Belfaście! Gol Rooneya!

Autor: rooney | 15.05.2012 - 22:32

Zwycięstwo United! City mistrzem...

Autor: rooney | 14.05.2012 - 15:23

Rooney najlepszy w kwietniu!

Autor: rooney | 08.05.2012 - 15:16
  • Panel użytkownika
  • Facebook
  • Poprzedni mecz
  • Następny mecz
Man United 4-1 XI Ligi Irlandzkiej

Manchester United pokonał najlepszą jedenastkę ligi irlandzkiej 4:1.... więcej

15 maja 2012 - Windsor Park, godzina 20:30, Towarzyskie
Zakłady sportowe na mecze Rooneya. Futbol w bwin to ponad 500 lig światowych.
Anglia vs. Norwegia

Anglia zmierzy się z Norwegią w meczu towarzyskim rozgrywanym na Ull... więcej

26 maja 2012 - Ullevaal Stadium, godzina 20:45, Towarzyskie
  • Tabela ligowa
  • Tabela strzelców
Lp.
Klub
Mecze
Bramki
Punkty
1.
Manchester City
38
93-29
89
2.
Man United
38
89-33
89
3.
Arsenal FC
38
74-49
70
4.
Tottenham Hotspur
38
66-41
69
5.
Newcastle United
38
56-51
65
6.
Chelsea FC
38
65-46
64
7.
Everton FC
38
50-40
56
8.
Liverpool FC
38
47-40
52
9.
Fulham FC
38
48-51
52
10.
West Brom Albion
38
45-52
47
Lp.
Zawodnik
Klub
Kartki
Bramki
1.
Robin van Persie
Arsenal FC
8
30
2.
Wayne Rooney
Man United
1
27
3.
Sergio Aguero
Manchester City
2
23
4.
Emmanuel Adebayor
Tottenham Hotspur
3
17
5.
Clint Dempsey
Fulham FC
2
17
  • Sonda użytkownika
  • Statystyki serwisu
Jak oceniasz sezon 2011/12 w wykonaniu Rooneya (w skali od 1 do 6)?
      1
      2
      3
      4
      5
      6

Najnowszy użytkownik: hartruck
Strona istnieje od: 1369 dni

Użytkowników online: 0
Gości online: 33

Użytkowników: 495
Newsów: 2755

Lista online:
The Way It Is

The Way It Is

Rozdział 1 - "Family Fun"

Mało brakowało, nazywałbym się Adrian. Mój tata chciał tego. Trochę wybitnie, i wydaje mi się, że zupełnie nie pasuje do mnie. Ciekawe czy gdybym miał inne imię, mój charakter byłby całkiem inny jak i moje życie. Na szczęście mama wybiła mu te imię z głowy.

Jego pomysł na imię wziął się po Adrianie Heath, jednej z gwiazd Evertonu, wspaniały piłkarz, sprytny, szybki, który po zakończeniu kariery zajął się trenerką wraz z Peterem Reidem, managerem Sunderlandu. Byłem jego wielkim fanem, jednak nie miałbym ochoty nazywać się Adrian.

Więc zostałem ochrzczony jako Wayne – imię po ojcu. Moja mama nalegała, że pierwszy syn w naszej rodzinie powinien zawsze mieć imię po ojcu. To była tradycja w jej rodzinie.

Ród Rooneyów, z tego co wiem musi pochodzić z Irlandii, ale nie mam pojęcia od kiedy i skąd dokładnie. Jednak to musiało być trochę dawno, ponieważ żaden z członków mojej rodziny, których pamiętam nie przybył z Irlandii.

Ktoś teraz pracuje na naszym drzewem genealogicznym, więc jeśli pojawi się coś interesującego dam wam znać.

Jednak nie wiedziałem o tym dopóki nie zacząłem chodzić do liceum. Jedna z nauczycielek kiedy sprawdzała listę swoich nowych uczniów, komentowała każde nazwisko :Twoje nazwisko musi pochodzić ze Szkocji, Ty musisz mieć w sobie coś Walijskiej krwi, Ty Rooney wyglądasz mi na Irlandczyka.."

Wróciłem do domu i zapytałem tatę "Jesteśmy Irlandczykami?", a on odpowiedział "A skąd ja mam wiedzieć". W sumie tata nigdy nie przejmował się swoim pochodzeniem.

W rodzinie ojciec znany jest jako "Wielki Wayne", a ja oczywiście jestem ten "Mały Wayne". Denerwowało mnie szczególnie kiedy miałem czternaście lat, strasznie wyrosłem i byłem wyższy od niego - jest nawet niższy od mojej matki, więc nie było to trudne. Jednak oni dalej uważali, że jestem Mały Wayne.

Mój tata urodził się 1 czerwca 1963 roku, w Croxteht w Liverpoolu. Ojciec taty pracował jako robotnik dla urzędu, a urodził się w Bottle, to tyle co wiem. Nazywaliśmy go Rick, więc z tego wynika, że musiał być ochrzczony jako Richard. Niestety zmarł kiedy miałem 10 lat. Ludzie w mojej rodzinie. Nigdy raczej nie byli zainteresowani drzewem genealogicznym.

Mój tata jest jednym z ośmiu dzieci w jego rodzinie. Miał czterech braci i trzy siostry, wszyscy byli rzymsko-katolickiej wiary, jednak nie praktykowali tego, nie chodzili tak często do kościoła jak my to robili.

Ojciec chodził do Croxteth Comprehensive School., i opuścił szkołę kiedy miał 16 lat bez zaliczenia egzaminów. Wtedy zaczął pracować jako rzeźnik, dopóki sklepu nie zamknięto, a później pracował jako generalny robotnik, głównie na budowach. Niestety ojciec często był bezrobotny więc nie mieliśmy za dużo pieniędzy kiedy dorastałem. Jednak nie wydawało mi się żebym tracił coś, nawet jeśli nie mieliśmy samochodu kiedy byłem mały. A jeśli już coś była to były to złomy ledwo jeżdżące.

Tata był wspaniałym bokserem. To naprawdę tradycja w jego rodzinie. Wiele osób z rodu Rooneyów uprawiało boks, a jeden z nich nawet posiadał swój własny klub zwany St Theresa. Mój tata wtedy ważył naprawdę nie wiele, nie chciałbym wam mówić ile waży teraz, bo to dużo więcej. Boksował wtedy w wadze lekkiej, w turniejach dla Liverpoolu a potem North West Counties.

Mamy jedną fotografie ojca z pucharem kiedy wygrał mecz przeciwko armii, kiedy boksował dla NW Counties. Także brał udział w turnieju w Finlandii gdzie zdobył dwa medale, złoty i srebrny. Jego bracia, Ritchie, John, Eugene i Allan zdobyli bokserskie puchary także, nawet w piłce nożnej, ale myślę, że mój tata był najlepszy z nich i mógłby zacząć walczyć zawodowo, przynajmniej tak mówił. Wtedy było paru ludzi, którzy rozmawiali z nim o tym, jednak jego wtedy to nie obchodziło. Myślę, że po prostu nie miał ochoty na te wszystkie ciężkie treningi i zaangażowanie, które musisz włożyć  w taki trening.

Moja matka, Jeanette Morrey urodziła się 14 marca 1967 roku. Jej nazwisko nie jest Irlandzkie, lecz Francuskie. Tak przynajmniej ona uważa, chociaż musiało to być bardzo dawno ponieważ nikt nie zna ich historii.

Mama była jednym z dziewięciu dzieciaków rodzinie - 6 chłopców i 3 dziewczynki – i mieszkali i dorastali jakąś mile dalej od taty domu w Croxteth. Jak rodzina mojego taty byli oni Rzymsko Katolickiej wiary. I jak moja rodzina byli także fanatykami Evertonu. W dniu derbów, kiedy graliśmy z Liverpoolem, zawsze dekorowali dom na zewnątrz, przyozdabiając go różnego rodzaju niebiesko-białymi banerami i transparentami.

Ojciec mojej matki, William Morrey, był robotnikiem pracującym dla Metal Box Company. Swojego czasu był nawet półprofesjonalnym piłkarzem grającym dla Southport. Bracia mamy byli także zdolnymi sportowcami. Jej starszy brat grał dla Marine, bardzo dobra drużyna z Non-League z Crosby, potem przeprowadził się do Australii gdzie grał dla półprofesjonalnego klubu Grren Bully w Melbourne. Po zakończeniu kariery pozostał tam i mieszka tam do teraz.

Następny brat, Vincent zagrał jeden mecz dla reprezentacji Anglii U-15, niestety to był tylko to jeden. Kiedy rodzina mojej mamy dekoruje dom w barwy Evertonu w czasie wielkich meczów, bracia lubią także stawiać w oknie swoje puchary i medale.

Moja mama była także dobra w sportach. Reprezentowała szkołę m.in. w zawodach biegowych i siatkówki. Raz nawet chcieli by spróbowała na szczeblu reprezentacji, tak przynajmniej mówiła, jednak nigdy nie spróbowała. Wydaje mi się, że nie podobało jej się to tak bardzo.
Mama opuściła szkołę kiedy miała 16 lat bez żadnego certyfikatu, jednak później ukończyła roczny kurs pisania na maszynie. Miała nadzieje na pracę w biurze, jednak nic nie mogła znaleźć, dlatego też była bezrobotna.

Poznała tatę długo po tym wszystkim, kiedy miała 17 lat, a ojciec ok. 20. Wtedy to ojciec był wciąż bokserem i często trenował, biegając na około naszego osiedla. Większość wieczorów przebiegał blisko domu mojej matki na Storrington Avenue, ojciec żartuje zawsze, że nie biegł wystarczająco szybko i jednej nocy zaczęli rozmawiać i wtedy zapytał ją o randkę. I to było to.

Po sześciu miesiącach chodzenia ze sobą, mama zaszła w ciążę. To był wielki szok, gdyż ona wierzyła, że nigdy nie będzie miała dziecka. Kiedy miała 6 lat, miała ciężkie zapalenie wątroby, musiała spędzić 3 tygodnie w szpitalu z infekcja nerek i wątroby. Dlatego też myślała, że jest bezpłodna. Więc kiedy powiedziała mamie, że jest w ciąży, to było troszkę niespodzianką dla wszystkich. Moi rodzice byli naprawdę szczęśliwi, a moja babcia zaraz po tym szła do kościoła modlić się z zdrowe dziecko.

Mama i tata nadal żyli każdy ze swoimi rodzicami, dp czasy 7-ego miesiąca ciąży. Udało im się wykupić mieszkanie na 89 Stonebridge Lane, i tam właśnie się urodziłem. Oczywiście nie pamiętam ego, jednak teraz tam jest centrum leczenia uzależnień narkotykowych.

Urodziłem się 24 października 1985 roku w Fazakerley Hospital. Przyszedłem na świat trzy dni wcześniej niż planowano, i nazwano mnie Wayne Mark Rooney. Mark to imię rodzinne. Mój tata, który na moim świadectwie urodzenia miał napisane zawód: młody pracownik, mówi, że był przy porodzie i że to było wspaniałe doświadczenie dla niego. Moja mama mówi, że się urodziłem z niebieskimi oczami i bujnymi włosami w trzech różnych kolorach.

Moi rodzicie pobrali się jakoś 17 miesięcy po tym jak się urodziłem, wtedy to mama była w ciąży ponownie. Nie było ślubu kościelnego. Wydaje mi się, że ksiądz nie chciał udzielać ślubu parze, która już aktualnie ma dziecko i spodziewali się następnego. Więc był to ślub tylko cywilny 20 marca 1987 roku.

Po tym mieli dobrze przygotowaną imprezę z posiłkiem dla 150 osób nad lokalnym pubem Brewer’s Arms. Opłacane było to przez ich rodzinę, gdyż gdyż oni nie byli w stanie zapłacić za to wszystko. Moja mama nie pracowała, musiała zajmować się dzieckiem, do tego następne było w drodze. Mój tata wtedy pracował jako robotnik budowlany, zarabiał 120 funtów na tydzień, więc nie było ich stać nawet na miesiąc miodowy.

Graeme, mój młodszy brat urodził się 15 listopada 1987 roku. Jego pełne imię to Graeme Andrew Sharp Rooney po Greamie Sharpie, napastniku Evertonu, który był idolem mojego taty wtedy. Jego innym idolem tego czasu był także Andy Gray, legenda Evertonu, który grał także dla reprezentacji Szkocji.

Także potem miałem kolejnego brata, Johna, który urodził się 17 grudnia 1990 roku. Myślę, że moja matka chciałaby mieć jeszcze dziewczynka, jednak po tym zaprzestali prób o kolejne dziecko.

W styczniu 1986 roku, mój ojciec i matka przeprowadzili się z ich 2 pokojowego mieszkania do 4-pokojowego mieszkania spółdzielczego na 28 Armill Road. Mieszkaliśmy tam przez ok. 12 lat i to mieszkanie pamiętam najbardziej ze swojego dzieciństwa. Najlepsze było to, że na tyłach ogrodu znajdował się ośrodek młodzieżowy, gdzie swojego czasu tata miał prace. Znajdowało się tam małe boisko na 5-osobowe drużyny. Dlatego też za młodu często skakałem przez płot by pograć na tym boisku.

Moją edukacje zacząłem w wieku 4 lat w Stonebridge Lanes Infatns School, ale nic z tego nie zapadło mi w pamięci. Moja mama dobrze pamiętam kiedy tam chodziłem – i mówi, że w dzień sportu uczestniczyłem we wszystkich konkurencjach biegowych, na krótkie czy na długie dystanse, z jajkiem czy bez i wszystko wygrywałem.

Moja mama była zawsze naprawdę dobrze zorganizowana, tak utrzymywała dokumenty rodzinne w wielkim porządku. Zatrzymywała także wszystkie szkolne certyfikaty, oficjalne dokumenty o mnie i moich dwóch braci, wszystkie trzymane w plastikowych teczkach. (...)

Tłumaczenie: gwiazdy-prywatnie.blogspot.com

Ostatnio dodane zdjęcia w galerii